Jednoroczny ochotnik st. strzelec Ferdinand von Kriegshaber poległy 26 października 1914 r.

W ostatnim czasie gwałtowne wiatry uszkodziły kilka krzyży na cmentarzu wojennym, po raz kolejny pokazując złą wolę miejscowego proboszcza, który uniemożliwił doprowadzenie nekropolii wojennej do godnego stanu. Pod jednym z uszkodzonych krzyży spoczywa strzelec tyrolski Ferdinand Kriegshaber. Po raz pierwszy z informacją o nim zetknąłem się na krótko po ukazaniu się w 2014 artykułu poświęconego rozwadowskiemu cmentarzowi, co prawda było nazwisko zacytowano z błędem, ale dlatego też zwróciło moją uwagę.

Einjährig Freiwilliger Patrouilleführer Ferdinand Ritter von Kriegshaber urodził się w Innsbrucku 11.02.1895, jako najstarszy syn zawodowego oficera 4pcst Rudolfa von Kriegshaber i jego żony Marii z domu Pallang. Uzyskawszy maturę, rozpoczął studia prawnicze, przerywając je wiosną 1914 roku w celu odbycia tzw. służby jednorocznej w 3 pcst. Po ogłoszeniu mobilizacji przydzielono go do 6 komp. II baonu i razem z nią trafił na front w Galicji 3 pcst. Poległ 26 października 1914 r. w rejonie Karnat podczas próby wyparcia za San żołnierzy 182 Grochowskiego pp. Za postawę wykazaną podczas ofensywy październikowej, Naczelne Dowództwo Armii pośmiertnie wyróżniło go Srebrnym Medalem za Dzielność II Kl. Był stanu wolnego. Po jego śmierci, która zbiegła się w czasie z raną odniesioną przez jego ojca, członkowie rodziny Kriegshaberów zaangażowali się aktywnie w działalność charytatywną na rzecz ofiar wojny.

W „sterbebildzie” rodzina umieściła ciekawe i raczej rzadko spotykane w tego rodzaju drukach zdjęcie z okresu pobytu w pułkowej szkole jednorocznych ochotników: widzimy Ferdinanda w pełnym oporządzeniu polowym (Feldadjustierung), już z dystynkcjami st. strzelca(jedna biała gwiazdka) – tak właśnie wyglądał austro-węgierski piechur wyruszający do boju.

Szczątki EFrw Ptrfhr von Kriegshabera 8 listopada 1915 r. przeniesiono na cmentarz rozwadowski i pochowano w pojedynczej mogile nr 222. Miejsce to oznaczyliśmy brzozowym krzyżem z tabliczką, zatem odwiedzając cmentarz łatwo je odszukać.

Tomasz Nowakowski, płk SG rez.