27 grudnia 1939 roku Niemcy dokonali w podwarszawskim Wawrze masowej egzekucji na ponad stu Polakach. Był to odwet za zabicie dwóch niemieckich żołnierzy.

Od pierwszych dni okupacji polityka niemiecka wobec Polaków była realizowana zgodnie z deklaracja Himmlera, że zagłada Polaków jest podstawowym obowiązkiem narodu niemieckiego. – Polacy zostaną starci z powierzchni ziemi. – głosił jeden z największych niemieckich zbrodniarzy. Pierwsze represje spadły na Polaków już na początku okupacji.

26 grudnia w wawerskiej restauracji należącej do Antoniego Bartoszka dwaj miejscowi chuligani z kryminalna przeszłością zastrzelili dwóch niemieckich żołnierzy. Niemcy odrzucili propozycję lokalnych władz wspólnego poszukiwania sprawców. Zdecydowali się na krwawy odwet.

Następnego dnia Bartoszka pobili i powiesili na drzwiach jego restauracji. W Wawrze i sąsiednim Aninie nocą wyciągnęli z domów 116 mężczyzn, często zupełnie przypadkowych, niczym niezwiązanych z Wawrem. Śmierć poniosło 108, ośmiu udało się uciec.

Po jakimś czasie na murach warszawskich pojawiły się napisy „Wawer 27.XII.39” lub „Wawer pomścimy”. To harcerze z Organizacji Małego Sabotażu „Wawer”, a także inni dodawali otuchy warszawiakom i przypominali Niemcom, że Polska walczy.

IPN.gov.pl